Reamping część 43 – DAW-AMP i dwa różne interfejsy

DAW-AMP seria drugaBędzie trudno – poziomy, decybele i w ogóle – ale warto przeczytać ze zrozumieniem. DAW-AMP ma dwa tryby pracy – HI oraz LO. To daje możliwość nagrywania sygnału na ślad z poziomem o 6dB wyższym albo niższym, niż poziom sygnału gitary. W przypadku mocnych gitar i interfejsu -10dBV będzie to prawdopodobnie tryb LO, czyli sygnał na śladzie będzie o 6dB niższy, niż sygnał gitarowy, i podczas reampingu zostanie o te same 6dB wzmocniony.

Niestety, zwiększanie poziomu sygnału z interfejsu zwiększa też w oczywisty sposób szumy, a to, zwłaszcza przy brzmieniach hi-gain, jest trudne do zaakceptowania. Dlatego DAW-AMP ma tryb HI, w którym to trybie sygnał podczas nagrywania jest wzmacniany, a podczas odtwarzania osłabiany (razem z szumami). Wymaga to posiadania dobrego interfejsu +4 albo instrumentu z niskim poziomem (sprawdza się doskonale podczas nagrań spokojnie granej gitary basowej), ale trudne jest do uzyskania z „domowym” interfejsem i mocną gitarą. No cóż, coś za coś…

Wielu muzyków nagrywając płytę czy przygotowując inne dowolne nagrania większość śladów nagrywa w domu. W oczywisty sposób dotyczy to śladów MIDI, ale ostatnio też coraz częściej śladów gitarowych. Reamping albo po prostu wykorzystanie wtyczek symulujących brzmienie wzmacniaczy dają takie możliwości. I w takiej sytuacji DAW-AMP może sprawdzić się doskonale i ujawnić swoje ciekawe możliwości. Jeżeli gitarzysta nagrywa w domu swoje ślady gitarowe, to nawet mając całkiem niezły sprzęt gitarowy zwykle ma normalny interfejs z poziomami -10. Taki interfejs, odpowiednio skalibrowany, pozwala przy pomocy DAW-AMPa pracującego w trybie LO na uzyskanie IDENTYCZNEGO brzmienia na wzmacniaczu podczas nagrywania i reampingu – ale jednak, jak wspomnieliśmy, z wyższym poziomem szumów, wynikającym ze zwiększania poziomu sygnału wyjściowego. Z drugiej strony ślady nagrywane są tylko i wyłącznie z myślą o ich reampingu w studiu, z wykorzystaniem wprawdzie być może swojego pieca, ale na pewno mikrofonów i przedwzmacniaczy studyjnych, o pomieszczeniu nie wspominając. Tak więc nagrywając w domu, na interfejsie -10, musimy ustawić DAW-AMPa w tryb LO. Jeżeli są tacy szczęśliwcy, którzy mogą grać na wzmacniaczu, to w porządku – od razu mają odpowiednie brzmienie z odpowiednim poziomem przesteru, ale w przypadku brzmień Hi-Gain trochę szumi. To nic! Dlaczego to nie przeszkadza? Bo jeżeli w studiu, w którym będziemy dokonywać reampingu jest interfejs +4, to uzyskamy IDENTYCZNY poziom sygnału wyjściowego z DAW-AMPa, jak w domu, przy jednoczesnej dwukrotnej redukcji szumów. Jak? Najpierw trochę cyferek:

Różnica w poziomie między takim samym sygnałem w systemie -10dBV i +4dBu wynosi prawie dokładnie 12dB. Tak więc, jeżeli przełączymy interfejs z -10 na +4, sygnał na jego wyjściu zwiększy się o 12dB (czterokrotnie). I jeżeli sygnał „na śladzie” jest o 6dB słabszy, niż sygnał z gitary, po wzmocnieniu go o 12dB staje się o 6dB mocniejszy. A co trzeba zrobić, żeby sprowadzić go do identycznego poziomu? Wystarczy przełączyć DAW-AMPa w tryb HI – i zrobione.

Czyli – jeżeli nagramy ślady na interfejsie -10 w trybie LO, to dla interfejsu +4 dla zachowania identycznego poziomu wyjściowego wystarczy przełączyć DAW-AMPa w tryb HI i już. Wiem, że może to być trochę skomplikowane, dlatego posiadaczom proponuję test osobisty, a przyszłym posiadaczom pokażę to na rysunku:

DAW-AMP i dwa interfejsy z różnymi poziomami(rysunek jest duży, można go powiększyć)

Na pierwszym śladzie nagrany jest sygnał z generatora o poziomie -9dBFS. Ten ślad wychodzi na wyjście interfejsu z poziomem +4, czyli jest to bardzo wysoki poziom sygnału, poziom, który przesteruje interfejs -10. Ten ślad to jest nasza gitara, którą nagrywamy. Na drugim śladzie znajduje się ten właśnie sygnał (niby z gitary) nagrany przez DAW-AMPa na wejście z poziomem -10. To jest nasze nagranie „silnej” gitary z wykorzystaniem interfejsu -10 – oczywiście DAW-AMP pracować musi w trybie LO, to znaczy musi osłabiać o 6dB sygnał  z gitary, czyli ze śladu pierwszego. Jak widzimy, przesteru nie ma. I teraz – na śladzie trzecim, z wejściem z poziomem +4, czyli tak samo jak wyjście śladu pierwszego, mamy sygnał przegrany ze śladu drugiego (drugi ślad – gitara clean nagrana w domu) przez DAW-AMPa (i bufor 1:1) w ustawieniu LO i poziomie wyjściowym ze śladu drugiego -10. Ślad trzeci to jest to, co dostaje wzmacniacz podczas reampingu – jak widać, dokładnie to samo, co wychodzi z gitary, różnica w poziomie wynosi 0,1dB i jest praktycznie pomijalna – ale to wiemy, taka jest zasada działania mojego urządzenia. Wiemy też jednak, że DAW-AMP w trybie LO podczas reampingu wzmacnia sygnał z interfejsu o 6dB, wzmacnia niestety razem z szumem.
Ale przecież w studiu jest interfejs +4! Zasymulujmy taką sytuację, przestawiając wyjście śladu drugiego w tryb +4, natomiast DAW-AMPa w tryb HI. Co zrobiliśmy? Zwiększyliśmy poziom wyjściowy z interfejsu o 12dB, a DAW-AMP zamiast wzmacnia sygnał o 6dB, osłabia go o 6dB… czyli teoretycznie wzmacniacz powinien dostawać to samo! No to sprawdzamy – czwarty ślad to jest właśnie to, czyli wyjście śladu drugiego +4 i DAW-AMP w trybie HI. I co? Praktycznie idealnie, znów tylko 0,1dB różnicy w poziomie, to w zasadzie to samo.
Szczerze mówiąc, różnica powinna wynieść więcej, około 0,2dB, ale ponieważ jest lepiej, skłonny jestem to przemilczeć 😉

Czyli – sygnał nagrany na interfejsie -10 w trybie LO daje taki sam poziom na wyjściu DAW-AMPa tak w trybie LO i interfejsie -10 jak w trybie HI i interfejsie +4! Oczywiście, różnice będą nieco większe, bo przecież nie każdy interfejs skalibrowany jest tak samo – małe interfejsy -10 mają zwykle „zero” na poziomie -12dBFS, a duże na poziomie -15 albo nawet -18dBFS, co oznacza różnice w poziomie 3 albo 6dB – ale i tak „na korzyść” studyjnego interfejsu, to znaczy, że w studiu poziom będzie taki sam albo trochę wyższy.

Tak więc jeżeli naszym celem jest reamping w warunkach studyjnych śladów nagranych wcześniej w domu, możemy zapomnieć o wzmacnianiu szumów wraz ze wzmocnieniem sygnału – w studiu osłabimy sygnał wyjściowy wraz z szumami! Niestety, nie zlikwidujemy w ten sposób szumów przetwornika naszego domowego interfejsu, tak więc warto walczyć o jak najlepszy stosunek sygnału do szumu na każdym etapie nagrań, ale szumy spowodowane zwiększaniem poziomu wyjściowego po prostu… znikną 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s