Reamping część 60 – dodatkowe korzyści płynące z reampingu

dawamp-grey-smallJak wiemy z poprzednich części, reamping, przynajmniej z użyciem DAW-AMPa, jest procesem w zasadzie bezstratnym. W zasadzie, bo nic się nie zmienia poza trochę większym poziomem szumów. Nie przeszkadza to za bardzo, bo wzmacniacze szumią i brumią mocniej, ale fakt pozostaje. Okazuje się jednak, że korzystając z reampingu czasem możemy w łatwy sposób zmniejszyć szumy i zakłócenia.

Jestem teraz w trakcje nagrań, w których oczywiście wykorzystuję reamping i DAW-AMPa, a nawet dwa 😉 Jak dwa DAW-AMPy, to i wszystkiego po dwa – dwa wzmacniacze też, a co.

Marshall JCM900 i Marshall JVMDAW-AMP biały i DAW-AMP szary ;)Wzmacniacze głośne i z dość dużym wzmocnieniem, a gitary… różne. Między innymi taki stary Ibanez. Stary, a więc ze zwykłymi przetwornikami single coil, żadne wynalazki typu noiseless czy minihumbucker, niespecjalnie ekranowany, z dość „konserwatywnym” poziomem sygnału wyjściowego. Na zdjęciu poniżej ze studyjnym „zestawem obowiązkowym” w postaci tunera i herbatki 😉 :

Vintage Ibanez Stratocaster MiJ '70Każdy gitarzysta wie, czego można się spodziewać po podłączeniu stratocastera do dwóch (!) odkręconych stuwatowych marshalli – oprócz fajnego brzmienia oczywiście. Można się kręcić na krześle, szukać położenia „pion-poziom-ukośnie-teraz się-nie-ruszaj”, ale brumi taki zestawik okrutnie. Gitarzyści z tymi problemami radzą sobie przy pomocy mniej lub bardziej rozbudowanych bramek, ale wiadomo, że takie urządzenia mają jednak wpływ na dźwięk, poza tym otwarta bramka, to… otwarta bramka.

Jednak jeżeli mamy do dyspozycji czysty ślad gitary, to możemy się z nim trochę „pobawić”. Przede wszystkim bramka – bez problemu zrealizujemy funkcję lookahead, dzięki czemu ustawimy głębokie bramkowanie i nie stracimy ataku, tak charakterystycznego dla stratocastera. Jeżeli będzie to bramka z reapera, głęboka histereza pozwoli też na „agresywne” ustawienia bez ucinania wybrzmienia (oczywiście są inne bramki z regulowaną histerezą, ale ta reapera jest za darmo).

Waves X-NoiseWażną bronią są różne odszumiacze matrycowe. Bardzo lubię Redunoise firmy Voxengo, ale on z Pro-Toolsem jakoś tak niekoniecznie chce współpracować – w takim razie trzeba próbować innych rzeczy, jak Waves X-Noise albo stary ale jary DINR. Takie procesory działają dużo lepiej niż normalna bramka, pozwalając na sporą redukcję zakłóceń bez ingerencji w brzmienie. Oczywiście problem nadal istnieje, bo jak grane jest G, to jakaś harmoniczna przydźwięku przejdzie, i może to być dość słyszalne, ale generalnie da się coś ukręcić.
Jak mamy X-Noise, to mamy też X-Hum, prawda? Wtyczka przeznaczona do redukcji przydźwięku jakoś jednak średnio mi się sprawdza w czyszczeniu śladów gitarowych – szkoda, bo to powinno być to. W każdym razie jak ktoś ma, niech sprawdzi koniecznie.

No i pozostają ingerencje całkowicie „ręczne” – czyli czyszczenie śladu, wycinanie zbędnych fragmentów oraz użycie korektora, a szczególnie „agresywne” zastosowanie filtra dolnozaporowego (HPF). Przecież solówka grana wysoko nie potrzebuje pełnego pasma, czasem można przyciąć dół nawet w okolicach 200-300Hz bez jakiejkolwiek zmiany brzmienia po wzmacniaczu – warto spróbować. Również najwyższe częstotliwości nie występują w sygnale gitarowym, akurat stratocaster nie jest tak ciemny, ale powyżej 10kHz raczej niewiele jest, same harmoniczne przydźwięku. To już jednak tylko dla chętnych, bo efekt niewielki, ale to zależy od charakteru zakłóceń i być może w innym przypadku sprawdzi się lepiej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s