Tłumik czyli PAD część 5 – tłumik gitarowy

pad00Tłumik gitarowy – herezja! A jednak – wyszło szydło z wora i już na forach internetowych pojawiają się posty o zbyt wysokiej czułości wejściowej niektórych modeli interfejsów. W związku z tym, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, tłumik sygnału gitarowego okazuje się być dość istotnym elementem domowego toru nagraniowego. No to go zrobimy 😉

Tłumik sygnału gitarowego wydaje się być dużo prostszym urządzeniem niż poprzednio omawiane (i wykonane) tłumiki – bo przecież jest to tłumik niesymetryczny, i wymaga odpowiedniego podłączenia tylko dwóch, a nie „aż” trzech oporników. Schemat takiego tłumika jest oczywisty – poniżej zmodyfikowana wersja tłumika wg. schematu ze strony Ethana Winera:

Niesymetryczny tłumik sygnału gitarowego

Schemat jest prosty i oczywisty, niestety, wartości tych dwóch oporników już takie oczywiste nie są. Przede wszystkim zauważmy, że w zasadzie taki tłumik gitarowy to dublowanie funkcji które każda gitara i bas mają – chodzi o pokrętło głośności. Faktycznie, wydawać by się mogło, że jeżeli wejście instrumentalne w interfejsie ulega przesterowaniu, nic prostszego niż ściszenie w gitarze – i po problemie. Niestety, takie proste to nie jest. Wszyscy gitarzyści wiedzą, że gałka głośności w gitarze nie tylko zmniejsza poziom wyjściowy – ona także obcina górę. elementy do budowy tłumikaZ impedancji wyjściowej gitary (z potencjometrem czy bez) i pojemności kabla i wejścia wzmacniacza powstaje filtr dolnoprzepustowy, i tak jak na pojemność kabla i weścia wzmacniacza wpływ mamy znikomy (poza wymianą tego i tego), tak regulacja potencjometrem drastycznie zmienia impedancję wyjściową gitary. Pozornie to żaden problem, ale praktyka pokazuje co innego, a proste wyliczenia to potwierdzają. Załóżmy, że kabel i wejście wzmacniacza mają razem pojemność około 100-200pF. To bardzo mało, dla sygnałów o poziomach i impedancjach liniowych jest to wręcz pomijalne, ale gitara… Przy potencjometrach głośności ustawionych na maksimum impedancja wyjściowa to impedancja wyjściowa przetworników, rzędu 10kΩ. Proste wyliczenia pokazują że częstotliwość graniczna tak utworzonego filtra (10kΩ 200pF) to 80kHz – czyli nie ma się czego bać. Ale jeżeli potencjometr regulacji głośności ma 500kΩ i skręcimy go na połowę, to „nagle” impedancja wyjściowa gitary rośnie nam do 125kΩ, a obcinanie góry zaczyna się przy 6kHz! – a to już dobrze słychać.

Tak więc ściszanie w gitarze to zły pomysł. Jeżeli zbudujemy tłumik, to będzie on podłączany przy interfejsie, a więc po „bezpiecznej” stronie kabla gitarowego. Wynika z tego, że 220k4sztpojemnością kabla nie musimy się przejmować, pozostaje tylko pojemność wejścia instrumentalnego interfejsu. Ta pojemność jest na pewno niższa, niż pojemność kabla, ale nie należy jej lekceważyć. Jednocześnie impedancja wejściowa wejścia instrumentalnego w interfejsach jest wysoka i wynosi najczęściej około 1MΩ, co oznacza, że nie możemy zrezygnować z opornika R2, gdyż dla minimalnego rozsądnego parodecybelowego tłumienia opornik R1 musiałby mieć wartość 1MΩ albo więcej, co nawet zakładając, że pojemność wejściowa to tylko 10% pojemności kabla dawałoby podobne obcięcie góry, co ściszanie w gitarze.

Jaką impedancję wejściową chcemy uzyskać? Nie jest to wcale bezsensowne pytanie – impedancja 1MΩ jest dobra, ale w sumie to aż za dobra. Gitary i basy bez problemu (i degradacji brzmienia) współpracują z wejściami o impedancji 220kΩ, nie musimy silić się na uzyskanie impedancji 1MΩ, dzięki temu unikniemy potencjalnych kłopotów z obcinaniem góry.

Musimy też określić, jakiego tłumienia potrzebujemy. Jeżeli zastosujemy dwa takiej samej wartości oporniki (a jak pamiętamy, łatwiej jest kupić takie same), to uzyskamy tłumienie 6dB – to może wystarczyć, ale raczej to trochę za mało. Jeżeli chcemy zastosować te same elementy, to kupując oporniki o wartości 220kΩ jako R2 zastosujemy jeden z nich, a jako R2 dwa, połączone równolegle. Da to w rezultacie tłumik o impedancji wejściowej 330kΩ i tłumieniu około 10dB, co wydaje się być rozsądnymi i kompromisowymi wartościami. Oczywiście, zamiast dwóch równolegle połączonych oporników 220kΩ można zastosować jeden o wartości 100kΩ, a w wypadku konieczności uzyskania większego tłumienia zamiast R1 zastosować opornik o wartości np. 330kΩ (tłumienie 12dB) albo zmniejszyć wartość opornika R2.

Wydaje mi się, że tłumienie rzędu 10-12dB będzie wystarczające, nie ma też sensu zwiększanie impedancji wejściowej, narażając się na ryzyko obcinania góry – wartość 300kΩ jest wystarczająca. We wszystkich obliczeniach pominąłem impedancję wejściową wejścia gitarowego w interfejsie, jest ona wysoka i niewiele zmienia.

Istotną sprawą będzie jakość i długość kabelka „po” oporniku R1 – ze zrozumiałych względów łatwiej będzie umieścić R1 przy gnieździe wejściowym tłumika, a R2 we wtyczce będącej wyjściem, nie jest to niestety najlepsze rozwiązanie, lepszym jest umieszczenie obu oporników we wtyczce – damy radę? Ja dam, bo znalazłem taką dużą wtyczkę 😉

Tyle teorii – praktyka w następnej części.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s