Wzmacniacz słuchawkowy część 10 – pomysł

SluchawkiWydaje mi się, że potrzeba posiadania wzmacniacza słuchawkowego została udowodniona. Jednocześnie takie urządzenie można mieć za niecałe 100PLN – co więc powstrzymuje domowych „producentów” i „MCs” przed zakupem? Wydaje się, że niestety, względy finansowe – taki przedwzmacniacz jest na szarym końcu listy potrzeb, a pierwsze miejsca zajmują nieodmiennie mikrofon pojemnościowy i przedwzmacniacz mikrofonowy z fantomem.

I pomyślałem sobie, że jest jeszcze jeden problem, z którym borykają się użytkownicy zintegrowanych kart dźwiękowych – odsłuch bezpośredni. Sam nawet mocny wzmacniacz słuchawkowy nie wystarczy, bo jeszcze trzeba skonfigurować oprogramowanie karty, zakładając, że w ogóle się da. Tak więc, aby móc bezproblemowo nagrywać z wykorzystaniem zintegrowanej karty dźwiękowej, mamy do rozwiązania parę problemów. Szumu i jakości przysłowiowego realteka nie zmienimy, ale pozostają:

– zasilanie fantom, koniecznie pełne +48V,
– przedwzmacniacz mikrofonowy, niekoniecznie o dużym wzmocnieniu maksymalnym, ale na pewno nie ulegający łatwo przesterowaniu, w miarę możliwości łagodzący brzmienie chińskich mikrofonów pojemnościowych (nie, nie lampowy, ale może z wejściem transformatorowym),
– filtr dolnozaporowy – w zasadzie mógłby być na stałe włączony,
– wzmacniacz słuchawkowy o dużej mocy i wystarczającym wzmocnieniu, pozwalający na wystarczająco głośny odsłuch słuchawkowy nawet podczas nagrywania odpowiednio (czyli nie za mocno) wysterowanych śladów,
– mikser pozwalający na realizację odsłuchu bezpośredniego, z możliwością umieszczenia sygnału z mikrofonu w środku panoramy oraz stereofonicznym odsłuchem podkładu,
– regulację głośności niezależnie dla wyjścia słuchawkowego i wyjścia na monitory,
– może prosty układ talkback z wbudowanym mikrofonem.

układy scaloneWszystkie te moduły nie muszą dorównywać jakością najlepszemu sprzętowi studyjnemu, ale muszą zapewniać wystarczającą jakość i dobrą cenę, natomiast przede wszystkim całość musi być prosta w obsłudze, pozwalając na pełne wykorzystanie możliwości sprzętu i wykonawcy. Takie urządzenie mogłoby być przydatne tak w domowym jednoosobowym studiu nagrań, jak i większym studiu, z wydzieloną reżyserką i studiem, czy nawet kabiną – brrr! 😉 Ile takie coś mogłoby czy raczej musiałoby kosztować? Co myślicie?

Advertisements

6 thoughts on “Wzmacniacz słuchawkowy część 10 – pomysł

  1. Grzegorz Kraszewski

    Najwięcej będą pewnie kosztowały dobre wtyki i gniazda, obudowa i zasilacz. Funkcje audio da się obskoczyć kilkoma wzmacniaczami operacyjnymi, ale diabeł tkwi w szczegółach i wcześniej przeze mnie wymienione elementy mają znaczny wpływ na końcowy efekt.

    Odpowiedz
    1. nagrywamy Autor wpisu

      Wtyków nie będzie 😉 a gniazda – raczej cinche, jeden xlr do mikrofonu i jack stereo do słuchawek. Zasilacz prądu zmiennego, paręnaście złotych, zewnętrzny. Obudowa – fakt. Jeszcze będą kosztować potencjometry i ewentualny transformator, albo go nie będzie (alternatywą jest jeden operacyjny więcej 😉 )
      To na razie taki pomysł, myślę tylko głośno 😉

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s