DAW-AMP i Niki Buzz – nie tylko reamping

DAW-AMP i Niki Buzz w MM StudioNiki Buzz to muzyk znany z zespołów Vendetta oraz M-80, no i oczywiście ze wspólnych koncertów z zespołem Wielka Łódź 😉 Jest on też cenionym muzykiem studyjnym – i rzecz jasna pracuje również w swoim domowym studiu.

Oprócz gry na gitarze, instrumentach klawiszowych i perkusji, Niki Buzz jest też aktywny na polu studyjnym, jako beta-tester Creamware Scope czy znanego wszystkim Native
Instruments Guitar Rig
. Ponieważ jego zainteresowania wskazują, że chętnie używa symulatorów wzmacniaczy, wydawało się, że DAW-AMP nie jest tak do końca tym, Niki Buzz i jego Squier Affinityczego potrzebuje. Jednak co tu ukrywać, wejścia instrumentalne Hi-Z w interfejsach traktowane są „po macoszemu” i o dobrym brzmieniu czy wysokiej dynamice często trudno w tym przypadku mówić. Wejścia liniowe z kolei zwykle są w porządku, tylko trzeba się do nich z gitarą jakoś podłączyć. Okazało się, że przemyślana, maksymalnie uproszczona i dzięki temu całkowicie transparentna konstrukcja elektroniki DAW-AMPa ze zminimalizowaną drogą sygnału oraz przede wszystkim bardzo dużym odstępem od przesterowania (headroomem) wraz z odpowiednim poziomem wyjściowym (o separacji galwanicznej nie wspominając) i w takiej konfiguracji ma sens, choć wykorzystywana jest tylko „połowa” DAW-AMPa i połowa jego możliwości. Oddajmy głos Nikiemu:

I am using it now! All I can say is wow! It makes all the amplifiers in my DAW come to life… what a wonderful box!

Niki używa interfejsu M-Audio Lightbridge i między innymi starego, szesnastobitowego przetwornika Creamware Triple DAT! Twierdzi, że brzmi cieplej (cokolwiek by to miało oznaczać) od nowych konwerterów produkowanych pod marką Ferrofish. Całość, jak na amerykanina przystało, pracuje na maku mini i logicu (oczywiście) i ma 32 wejścia i wyjścia – takie tam małe studio…

Niki mówi, że po pozytywnych doświadczeniach z DAW-AMPem w studiu postanowił spróbować, jak to wszystko zabrzmi z i-Rigiem – i jak widać, DAW-AMP dobrze czuje się we współpracy z iRigiem, i w tej konfiguracji też „robi dobrze” 😉 I nie chodzi o głośność, ale o detal, klarowność, dynamikę…

DAW-AMP w studiu Nikiego Buzza - z iPadem i iRigiem

Co ciekawe, Niki próbuje używać tego zestawu również na koncertach – i w związku z tym chciałby, żeby DAW-AMP był zasilany z baterii. Wytłumaczyłem, że był, ale wszyscy chcieli zasilacz 😉

DAW-AMP i Niki Buzz w MM StudioTak więc DAW-AMP pracując tylko jako stopień wejściowy również może oddać nieocenione usługi – omijamy wtedy wejście instrumentalne Hi-Z w interfejsie, które nie dość, że jest samo z siebie niezbyt dobre, to często sygnał trafia potem jeszcze do przedwzmacniacza mikrofonowego… Owszem, w tańszych interfejsach wejście liniowe to stłumione wejście mikrofonowe, ale już w troszkę lepszych całkiem sporo elektroniki da się ominąć, zyskując na dynamice i odstępie od szumów. Co ciekawe, iRig, w końcu do gitar stworzony, buforowany DAW-AMPem również zyskuje – trzeba to przemyśleć…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s