Wybieramy słuchawki – wygląd to nie wszystko!

SluchawkiOd razu na wstępie zaznaczę najmocniej, jak się da – to w żadnym wypadku nie jest profesjonalny pomiar! Po prostu, zainspirowany dyskusją na pewnym forum poświęciłem trzy minuty na prosty test, potwierdzający tylko to, co słychać.

Znana firma Beyerdynamic produkuje bardzo popularne słuchawki DT-770.  Są one dość drogie, a natura nie znosi próżni, więc dalekowschodni producent Superlux ma w swojej ofercie model HD-660 – prawda, że podobny? Co tu ukrywać – mam i takie i takie. Mechanicznie jest to bardzo odporna konstrukcja, system zamknięty gwarantuje najmniejsze z możliwych przesłuchy, brzmienie jest… bardzo dobre w przypadku beyerów albo… akceptowalne, jeżeli chodzi o Superluxy. Każdy, kto miał okazję porównać te modele słuchawek, z pewnością pamięta, że Superluxy raczej „jadą środkiem” i mają mniej dołu. Postanowiłem „na szybko” sprawdzić to „pomiarami”. Jeszcze raz podkreślę, że pomiary te nie mają żadnych ambicji, raczej jest to rozrywka. Trzeba dodać, że moje superluxy są dość stare, kupiłem je chyba sześć lat temu. To może być ważne – nie ze względu na mityczne „rozegranie”, tylko ze względu na stabilność parametrów dalekowschodnich produktów. Czytając fora internetowe widzę, że obecne egzemplarze prawdopodobnie nie są tak „środkowe”, jak moje – co robić, innych nie mam 😉
Procedura pomiarowa taka jak zawsze – mikrofon Neumann TLM 103, przedwzmacniacz, interfejs oraz mój ulubiony REW. WIem, że tak słuchawek się nie mierzy, ale ponieważ oba modele zostały zmierzone w taki sam sposób, to pewne wnioski można wyciągnąć, zwłaszcza, że zgadzają się z tym, o czym można się „nausznie” przekonać.

Beyerdynamic DT 770

Superlux HD-660

A jak wygląda pasmo przenoszenia, zmierzone w tych warunkach? Proszę bardzo, zielony to Beyerdynamic, fioletowy to Superlux:

Beyerdynamic vs Superlux

I widać mniej więcej to, co słychać Superluxy mają ponad 10dB mniej dołu, już od 500Hz. Czy to oznacza, że nie nadają się do niczego? Niekoniecznie – przede wszystkim moje DT770 są w wersji 32Ω, a więc są to „najbardziej basowe” słuchawki tego typu, a ogólnie DT770 są uznawane za basowe. Czy abstrahując od względów „moralnych” ponad czterokrotna różnica w cenie uzasadnia zakup „repliki”? O tym każdy zdecydować musi już samodzielnie. W każdym razie posłuchać warto. Co tu dużo pisać – tak to mniej więcej brzmi…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s