Powerbrake, który nie zmienia brzmienia ;) i symulacja głośnika

Testy powerbrakeSzczerze mówiąc, żeby uzyskać sensowny poziom na śladzie, trzeba te cichutkie pliki zgłośnić o 40dB, co oznacza w praktyce o 40dB większe wzmocnienie przedwzmacniacza mikrofonowego. Sygnał z głośnika jest tak słaby, że nie wszystkie przedwzmacniacze będą w stanie takie wzmocnienie zapewnić, o szumach nie wspominając.

No to po co jest taki powerbrake? Ano dla mnie przede wszystkim po to, żeby w ogóle pominąć głośnik i nagrywać „drutem”, stosując symulację głośnika – swojego albo jakiegoś. Taki sposób nagrywania ma IMO spore zalety w stosunku do nagrywania z użyciem symulacji wzmacniacza – przede wszystkim prawdziwy, sprawdzony wzmacniacz, ale też brak latencji, jeżeli zgodzimy się na późniejsze nałożenie „impulsów”. Z wcześniejszych eksperymentów ze sztucznym obciążeniem wiemy, że największym problemem jest odwzorowanie współpracy wzmacniacza z głośnikiem. Zachowanie się lampowej końcówki mocy jest w sumie „nieprzewidywalne” – to znaczy nie ma standardowej końcówki, każda jest inna. Moja symulacja opiera się na zastosowaniu konkretnej końcówki – Fender Bassman 50 – i konkretnego głośnika – Eminence. Tak więc nie jest to rozwiązanie uniwersalne.  Mam nadzieję na stworzenie urządzenia, które będzie symulowała jakiś typ głośnika niezależnie od wzmacniacza, a typ głośnika, to znaczy częstotliwość rezonansowa, to już pikuś. Na razie mamy konkretną sytuację, sprawdźmy, jak zachowuje się sygnał nagrany liniowo gdy wzmacniacz jest obciążony rzeczywistym głośnikiem i tytułowym pałerbrejkiem.

Poniżej sesja PT z dwoma nagranymi śladami. Oba nagrane są liniowo przez diboxa z wyjścia głośnikowego. Ślad Speaker został nagrany przy obciążeniu wzmacniacza rzeczywistym głośnikiem, ślad Dummy Load przy obciążeniu testowanym sztucznym obciążeniem:

Nagrania z pałerbrejkiem

Oczywiście, to dopiero początek. Na oba ślady włączyłem symulację głośnika, wykorzystując „pokładowy” symulator wzmacniacza Eleven Free z wyłączoną symulacją wzmacniacza i zostawioną tylko symulacją zestawu 4×12:

Eleven Free

Oba ślady przegrałem przez taką samą symulację głośnika, uzyskując sesję jak poniżej:

Powerbrake i symulacja głośnika

Tak więc mamy oryginalne ślady, Speaker i Dummy Load to ślady nagrane przez wzmacniacz obciążony odpowiednio rzeczywistym głośnikiem i sztucznym obciążeniem, a ślady z końcówką SIM to ślady z symulacją głośnika, taką samą w każdym przypadku. Ułatwiłem sobie, wykorzystując gotowe symulacje – tak, to nie są symulacje tego głośnika, który gra, ale ważne, że na obu śladach jest taka sama symulacja. Jak udało się oszukać wzmacniacz Fendera? Pliki z sesji do pobrania poniżej:

https://dl.dropboxusercontent.com/u/567945/DummyLoad-speaker-sim.rar

Każdy może pobrać i posłuchać, jak blisko, albo raczej jak daleko jesteśmy 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s