Wzmacniacz lampowy i dwa różne głośniki – nie tylko dół…

Marshall JCM900 i JVMWidzimy, że połączenie dwóch różnych głośników do jednego lampowego wzmacniacza powoduje, że na skutek różnych częstotliwości rezonansowych tych głośników wzmacniacz nie steruje tych głośników tak samo, jak każdego oddzielnie, i sygnał, który dostają głośniki nie jest wcale sumą, tylko raczej średnią. Tak więc zdecydowanie głośniki nie grają tak samo razem, jak każdy oddzielnie. Ale dół to nie wszystko…

Przypomnijmy wykres sygnału wyjściowego z poprzedniej części (żółty – 15, niebieski – 12, fioletowy – dwa głośniki równolegle):

Dwa głośniki równolegle

W dole mamy do czynienia z ewidentnym „uśrednieniem” sygnału i wzmacniacz nie pracuje z praktycznie podwójną mocą w okolicach częstotliwości rezonansowych, co może jest dobre dla wzmacniacza, ale brzmienie na pewno nie jest takie samo. Wiadomo, że są to poziomy względne, sumaryczna głośność na dwóch głośnikach jest większa, ale od tego jest gałka Master, tu chodzi o brzmienie, a ono nie jest niestety sumą brzmień oddzielnie podłączonych głośników.

Uważny obserwator zauważy jednak jeszcze jedną ciekawą rzecz, w sumie wyraźnie widoczną na tych wykresach. Połączyliśmy dwa głośniki, z których ten większy, „basowy”, ma dużą indukcyjność, ale z powodów konstrukcyjnych góry nie ma (stąd głośniki wysokotonowe w paczkach basowych). Z powodu większej indukcyjności tego głośnika wzmacniacz „stara się” dostarczyć wyższy poziom, który rośnie wraz z częstotliwością, ale poziom ten nie przekłada się na „więcej góry”, tylko po prostu idzie w powietrze. Mniejszy głośnik ma mniejszą indukcyjność i zakres najwyższych częstotliwości powiedzmy, że jest akurat taki, jak trzeba, i nie chcemy więcej. A co się dzieje z górą pasma, gdy połączymy głośniki równolegle? Otóż sygnał w zakresie wysokich częstotliwości jest też jakby średnią, ale jak widać ta średnia przebiega wyżej, niż sygnał, który był dostarczany podczas pracy tylko z jednym, mniejszym głośnikiem. Oznacza to, że mniejszy głośnik w połączeniu równoległym oprócz tego, że ma mniej dołu to ma też więcej góry, niż jakby grał sam… A duży głośnik? Mniej góry (na której akurat nam tu nie zależy) ale i mniej dołu, a to już trochę może boleć.

Oczywiście, są to pomiary sygnału wyjściowego i nie muszą przenosić się w stu procentach na brzmienie – ale jednak na brzmienie wpływają. Na ile? Przeprowadziłem w tym celu prosty eksperyment. Zbadałem pasmo przenoszenia mniejszego, dwunastocalowego głośnika pracującego solo i równolegle z dużym. W celu likwidacji wpływu dużego głośnika został on wyekspediowany ma korytarz. Niespecjalnie sprawdzałem, jak to brzmi, ani gdzie ustawić mikrofon – wstęga Prodipe Ribbon 1 z odległości około 50cm, w środek głośnika, chodzi tylko o porównanie. Fioletowy to Eminence 12 „solo”, zielony to Eminence 12 pracujący równolegle z dużym Eminence 15 wystawionym na korytarz, żeby się nie nagrywał, tylko obciążał końcówkę. I co?

Eminence 12 Prodipe Ribbon 1

(zdjęcie „poglądowe”, głośnik był w mniejszej obudowie)

Eminence 12 solo i w duecie

Na skutek tylko dołączenia drugiego, innego głośnika dół na częstotliwości rezonansowej jest osłabiony o 3dB, troszeczkę słabszy jest środek, a za to góra mocniejsza – niby tylko o 1dB, ale zawsze. Podobnie ma się sprawa z dużym głośnikiem – mniej dołu, ale za to z kolei mniej góry, bo sygnał jest niższy (góra w dużym nas zresztą niezbyt interesuje, bo jej nie ma). Czyli dołączając do dwunastocalowego głośnika drugi duży w celu uzyskania lepszego dołu nie dość, że osłabiamy w obu głośnikach dół to jeszcze dodajemy góry do tego głośnika, który górę ma!

Jasne – specjalnie dobrałem głośniki bardzo różne, żeby uwypuklić te zjawiska, a jeden w ogóle jest bez obudowy. No, ale temat jest nie o łączeniu takich samych, tylko właśnie różnych głośników. Dla basisty łączenie „piętnastki” z „dziesiątkami” to żadna nowość. Czy głośniki gitarowe aż tak różnią się parametrami, żeby „zjadać sobie nawzajem” bas w takim stopniu, jak w moim przykładzie? Się sprawdzi, ale górne pasmo będzie się zachowywać właśnie tak, a nawet „lepiej”. Jak to wygląda w normalnym życiu, to przekonamy się, jak wkręcę głośniki do właściwych obudów, czyli w następnej części,

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s