Ogrzewanie podłogowe

Tak, wiem, dziwny tytuł. Ale i dziwny wpis. Bo człowiek niby wie, ale nie pomyśli, a potem ma co sam sobie zrobił 😉

Tworzę sobie przytulną „jaskinię”. W piwnicy. A jak w piwnicy, to oprócz przytulności mamy zimną podłogę. Postanowiłem tak „wspomagająco” dodać ogrzewanie podłogi folią grzewczą. Taka folia, jeżeli interesuje nas mały kawałek, droga nie jest, a jej eksploatacja też nie przeraża, zwłaszcza, jeżeli tak jak ja chcemy używać jest tylko tak troszkę, żeby podłoga nie była zimna. I przed położeniem paneli, na izolację, elegancko, położyłem sobie kawałek folii:

Kupiłem jej 5 metrów, wychodzi, że jakieś 1000W. Za dużo, tyle nie potrzebuję i za tyle nie chcę płacić. Ale od czego pomyślunek – taka folia ma jakieś 200W na metr bieżący, ale pomyślałem, że jak ją przetnę w środku to uzyskam połączenie szeregowe i moc pobierana spadnie mi mniej więcej czterokrotnie i będzie OK. I tak zrobiłem – może i niestandardowo, ale działa. Zabezpieczenie na 30 stopni pod folią, działa, sprawdzone.

No i mamy zimę (taką sobie owszem, ale jednak zimę) i podłoga robi się zimna – ale przecież mam podłogówkę! I faktycznie – działa super, panele w dotyku akurat – nie ciepłe, ale i nie zimne, w sam raz, tak jak chciałem. Tylko… nie wiem, czy to widać z tych zdjęć, ale siedzę mniej więcej w środku tej folii – pod względem termicznym super, ale… spróbujcie coś nagrać na gitarze 😉 Krótko mówiąc gitarzysta – na własną prośbę – siedzi w środku jednego zwoju cewki, przez którą płynie ponad 1A! Na początku myślałem, że kabel od gitary stracił masę – ale nie, to ja sam takie coś wymyśliłem 😉 Oprócz gitary nie stwierdziłem żadnych innych problemów z przydźwiękiem – mikrofony, w tym zwykłe dynamiczne i wstęga działają bez problemu – tak samo przy włączonej jak i wyłączonej folii.

Ja mam łatwo – mogę sobie to ogrzewanie jednym pstryczkiem wyłączyć, zresztą używam go sporadycznie i tylko podczas niskich temperatur. Ale jeżeli ktoś planuje w studiu jako główne ogrzewanie podłogowe elektryczne, to niestety mam złe wiadomości – gitary elektrycznej nagrać się w takim studiu nie da 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.