Żeby zrealizować nagranie, musimy słyszeć, co robimy. Do tego potrzebne są oczywiście monitory, ale nie o to teraz chodzi. Monitory muszą gdzieś stać – w jakimś pomieszczeniu. A pomieszczenie musi być zaadaptowane akustycznie. Trzeba wziąć pod uwagę, że już sam fakt istnienia pomieszczenia oznacza konieczność adaptacji akustycznej – tylko otwarta przestrzeń jest wolna od fal stojących i odbić 😉
Archiwum autora: nagrywamy
Czy Ty też popełniasz te błędy? Błąd piąty i na razie ostatni…
Chciałbym poświęcić trochę miejsca błędowi często spotykanemu, a wynikającemu trochę z niewiedzy czy braku doświadczenia a trochę z… dostatku. To nie jest błąd, przed którym można się ustrzec w pięć minut, raczej trzeba się pilnować przez cały czas.
Ciężka praca nasza codzienna 2 ;)
Drugi odcinek, moim zdaniem nie tak dobry jak pierwszy, ale jako serial zapowiada się ciekawie, więc ku pamięci zamieszczam 😉
Czy Ty też popełniasz te błędy? Błąd czwarty – trzaski i braki
Nagrywamy ślady. Najpierw bębny, potem bas, gitary, klawisze, wokale… Nie my to będziemy zgrywać, zespół chce tylko ślady – albo sami będą coś z tym próbować zrobić (ale im nie wyjdzie, no bo niby jak), albo dadzą komuś do zgrania. A ponieważ wszyscy czasem popełniamy ten „błąd czwarty”, to realizator, który te ślady dostał do zgrania, zapyta: „kto wam to, k…, nagrywał?”
Ciężka praca nasza codzienna ;)
Znalezione na fejsie, ale warte rozpowszechnienia 😉