Adaptacja akustyczna część 1 – wstęp

wełna mineralnaŻeby zrealizować nagranie, musimy słyszeć, co robimy. Do tego potrzebne są oczywiście monitory, ale nie o to teraz chodzi. Monitory muszą gdzieś stać – w jakimś pomieszczeniu. A pomieszczenie musi być zaadaptowane akustycznie. Trzeba wziąć pod uwagę, że już sam fakt istnienia pomieszczenia oznacza konieczność adaptacji akustycznej – tylko otwarta przestrzeń jest wolna od fal stojących i odbić 😉

Problemów związanych z adaptacją akustyczną jest wiele. To, że taka adaptacja jest niezbędna i kosztuje, to tylko jeden z nich, i wprawdzie finansowo dość ważki, to to jednak dość oczywisty. Problemem są też jednak mity, przekonania i często własne pomysły, wzorowane na obrazkach z internetu. Czasem parametry akustyczne, a konkretnie zdolność pochłaniania dźwięku, utożsamiane są z parametrami określającymi izolacyjność akustyczną, a to zdecydowanie jest co innego. To zresztą byłby jeszcze mały problem – ale utożsamiane są również z izolacyjnością termiczną czy zdolnością tłumienia wibracji i drgań, niekoniecznie akustycznych, a to już gorzej. Nieporozumienie jest częściowo usprawiedliwione, ponieważ jeden z najlepszych tanich materiałów pochłaniających dźwięk – czyli twarda wełna mineralna – jest w zasadzie materiałem budowlanym do izolacji termicznej. Stąd powszechne przekonanie, że inne materiały do izolacji termicznej (na przykład konkurencyjny styropian) też mają podobne własności akustyczne.

Jednocześnie w powszechnym użyciu są materiały, które służą do tłumienia wibracji – np. maty wygłuszające stosowane w technice motoryzacyjnej. Chciałoby się, żeby miały one jakieś właściwości akustyczne, bo mają małą objętość i nie są drogie – niestety, tak nie jest, one mają pochłaniać drgania blachy samochodu a nie dźwięk. To, że odtwarzacz CD postawiony na gąbeczkach jest odizolowany od drgań podłoża nie oznacza, że te same gąbeczki są dobrym materiałem do adaptacji akustycznej – identycznie od drgań będzie izolowała zwykła gąbka o zamkniętych porach, pianka akustyczna o otwartych porach czy miękka guma, a najlepiej izolowałyby drgania sprężyny spiralne – tymczasem nikt jakoś nie próbuje wytłumiać „kabiny” sprężynami ani gumą, a pianką z pudełek albo styropianem – bardzo często. Przy okazji – styropian jest bardzo lekki, bo jest pianką, a nie tonie, bo jest pianką o zamkniętych porach.

Z powodu wełny mineralnej właściwości akustyczne materiałów mylone są z ich właściwościami termicznymi. Podobnie jest z izolacyjnością. Niektóre materiały służące do izolacji akustycznej mają niezłe właściwości w zakresie pochłaniania dźwięku, ale… tylko niektóre. Najlepiej jednak jak wiemy izoluje dźwiękowo odpowiednia ilość betonu – czy ktoś używa betonu do adaptacji akustycznej?

Charakterystycznym materiałem na ścianach studiów radiowych i telewizyjnych były kiedyś gipsowe płyty z dziurkami – teraz wydaje się, że wytłoczki od jajek mają podobne właściwości akustyczne, bo podobnie wyglądają albo są „podobne w dotyku”, natomiast zapominamy albo nie wiemy, że pod tymi gipsowymi płytkami jeszcze coś było. Pianka akustyczna to specjalny rodzaj „gąbki” o otwartych porach – niestety, na oko (a przez internet to już w ogóle) jest to nie do odróżnienia od zwykłej taniej gąbki używanej do pakowania, która ma zamknięte pory i kiepskie właściwości akustyczne, za to często występuje w pudełkach w postaci charakterystycznych piramidek. Niewielkie ilości pianki akustycznej lub boazeria widoczna na zdjęciach prawdziwych reżyserek może z drugiej strony dowodzić, że adaptacja akustyczna to mały problem, a przynajmniej wymagający małych ilości odpowiedniego „cudownego” materiału, najczęściej ze znanego portalu aukcyjnego. I znów zapominamy albo nie wiemy, że w tych pomieszczeniach adaptacja akustyczna w zakresie najniższych częstotliwości jest prostu ukryta za boazerią i innymi elementami dekoracyjnymi.

Drugim ważnym i często pomijanym aspektem są krzywe słyszenia. Tak, to ważne – bo niestety najczęściej oceniamy „na ucho”. Po dokonaniu jakiegoś etapu „wygłuszenia” słuchamy, czasem klaśniemy, czasem coś powiemy w pomieszczeniu – i słuchamy.krzywe Fletchera-Munsona Nawet pobieżna analiza krzywych Fletchera-Munsona pokazuje, że przy cichym słuchaniu (a tak zwykle oceniamy adaptację, „słuchając” szumów pomieszczenia, na przykład wiatraków w zasilaczu komputerowym, a słuchamy cicho, bo przecież pokój jest „wytłumiony”, a cisza aż boli) różnice w poziomie ciśnienia akustycznego dla takiego samego poziomu słyszenia przy częstotliwościach 4kHz i 100Hz mogą dochodzić do 40dB! Czyli zastosowanie materiału dobrze tłumiącego wyłącznie częstotliwości w okolicy 4kHz „na ucho” będzie bardzo mocno słyszalne, dużo mocniej, niż zastosowanie materiału tak samo mocno tłumiącego tylko dół. Pomieszczenie wytłumione kocami czy wytłoczkami będzie „na ucho” bardzo dobrze wytłumione, a czy coś tam buczy czy nie, to i tak słabo słychać 😉 To pokazuje, że łatwo się „oszukać” na przykład wytłoczkami po jajkach czy kotarami, nie likwidując w ogóle problemu. Oczywiście tak prosto to nie wygląda i różnica 40dB jest czysto teoretyczna czy nawet hipotetyczna, chciałem jednak zwrócić uwagę na nieliniową charakterystykę naszego słuchu i związane z tym jego ułomności jako narzędzia pomiarowego. W zasadzie tylko pomiary (nawet takie najprostsze, orientacyjne) są w stanie wskazać, co musimy zrobić i czy to, co już zrobiliśmy, w ogóle coś daje.

Tak więc z jednej strony wiedza – co stosować, a czego nie warto nawet próbować, a z drugiej pomiary – aby upewnić się co do kierunku działania i jego słuszności. Myślenie ma przyszłość, ale myślenie oparte na solidnych podstawach 😉

Reklamy

3 thoughts on “Adaptacja akustyczna część 1 – wstęp

  1. Artur(m)

    Mówisz i piszesz prosto a jednocześnie sprawnie unikasz trywializowania. Fajnie się czyta i prosto przyswaja. Ciekawi mnie, czym ostatecznie „dobijesz” „jajka i piramidki”:).

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s