Reamping część 4 – poziomy gitar z przetwornikami humbucking

No to musimy teraz podłączyć gitary z większym poziomem wyjściowym. Gibson Lucille jest instrumentem typowo bluesowym, i wprawdzie struny dwunastki mogą mieć swój udział w dużym poziomie wyjściowym, to przetworniki są dość daleko od strun. Epiphone Les Paul Junior ma wprawdzie przetwornik „firmowy” i daleko mu do aktywnego EMG, ale za to jest dość blisko strun. W sumie trudno o dwie bardziej różne pod każdym względem gitary… No to do roboty!

Gibson ES-335 Lucille i Epiphone Les Paul JuniorNajpierw Gibson ES-335 Lucille, piękna gitara, dobrze ograna i już niemłoda. Trudno powiedzieć, ale użyłem chyba przystawki przy mostku – ten instrument ma taki obrotowy przełącznik, zmieniający brzmienie w sposób dość radykalny, i do końca nie wiem, czy i jak łączy się on z tradycyjnym przełącznikiem przystawek, który też jest. Czasu miałem mało, zapomniałem spytać 😉 Konfiguracja jak ostatnio, sygnał z gitary wchodzi równolegle na bufor Focusrite i Boss, z wyjść tych buforów nagrywany jest na sąsiednie ślady. Gram oczywiście ja, więc bez uwag 😉 :

Gibson-Focusrite-Boss-01.jpg

Gibson-Focusrite-Boss-02.jpg

Gibson-Focusrite-Boss-02.jpg

Widać to co widać, aż się nie chce zamieszczać próbek – ale oczywiście są:

Ten instrument również przesterowuje wejście interfejsu, choć trzeba się trochę postarać. Jednak obcinanie jest widoczne i słyszalne. Wyjście z Bossa nie ma żadnych szans, chyba że przez jakiś szatański symulator. Widzialne i przede wszystkim słyszalne jest obcinanie dolnych półokresów. Można się łudzić, że są to „klasyczne zniekształcenia wnoszone przez klasę A z przewagą parzystych, przyjemnych dla ucha harmonicznych”, ale jest to paskudny przester, a wygląda to jakby gitara przeszła przez prostownik półokresowy. W dodatku poziom wyjściowy w stosunku do „oryginału” jest mizerny.

No dobra, został nam Epiphone Les Paul Junior. To jest instrument znajdujący się na drugim biegunie w stosunku do Lucille, cenowo i brzmieniowo, o wykonaniu i przyjemności w graniu już nie wspomninam. Korpus może i mahoniowy, ale z pewnością ze sklejki. Sklejka mahoniowa? Nieważne, chodzi o poziom wyjściowy. Konstrukcja mostka oraz zbyt wysoki pierwszy próg skutecznie uniemożliwiają nastrojenie instrumentu – tym bardziej proszę o wyrozumiałość:

Epi-Focusrite-Boss-01.jpg

Epi-Focusrite-Boss-02

Epi-Focusrite-Boss-03

Próbki oczywiście też są:

Bez problemu czyli bez walenia  w struny zaświecam czerwoną diodę w interfejsie, a obcinanie jest widoczne i przede wszystkim bardzo słyszalne. Ani ślad z Focusrite ani tym bardziej z Bossa nie nadaje się do dalszej obróbki – trzeba zmniejszyć poziom wejściowy. A miało być bez wniosków 😉

Reklamy

10 thoughts on “Reamping część 4 – poziomy gitar z przetwornikami humbucking

      1. Mirazzboono

        Takie miałem wrażenia.Może się myliłem.Nigdy nie próbowałem wpinać gitary przez oddzielny preamp.Powinienem dodać na początku że zapowiada się świetna strona o technice studyjnej.:)

      2. nagrywamy Autor wpisu

        Ucho jest zawodne, dlatego zdecydowałem się przecież na ten cykl 😉
        Z drugiej strony to łatwo sprawdzić i nawet zmierzyć. Mam zwykłego Mboxa, mogę spróbować, jeżeli dam radę go jeszcze uruchomić na czymkolwiek 😉

  1. Mirazzboono

    Jest różnica w sygnale bez boss’a, a z boss’em. Bez brzmi okropnie, dużo góry, płasko.I właśnie zastanawiam się nad zakupem w.w. cs-2.

    Odpowiedz
    1. nagrywamy Autor wpisu

      Hmmm… ale przecież ja używam bossa w trybie bypass, każdy analogowy boss będzie identyczny, bo w środku ma to samo: układy wejściowe, wyjściowe i przełącznik bypass na fetach jest taki sam, w cs2 i w metal zone…
      Piszesz o różnicy w brzmieniu w moich testach? Jeżeli bardziej podoba ci się brzmienie przez bossa podłączonego do linii, z obciętym sygnałem, to czemu nie. Tylko obcinanie i zniekształcenia BARDZO zależą od obciążenia bossa impedancją wejściową, a tu każdy interfejs ma inaczej. Oczywiście, można dodać opornik 😉
      Chyba, że masz na myśli różnice między gitarą przez bossa a gitarą w linię – to tak, przy braki wejścia instrumentalnego to jest jakieś rozwiązanie, ale jak jest wejście instrumentalne, to po co bufor?

      Odpowiedz
      1. Mirazzboono

        Miałem na myśli to czy jest różnica w konfiguracji :gitara-boss-wejście instr., a gitara-wejście instrumentalne.Przy drugim połączeniu dzwięk nie do przyjęcia.Miałem kiedyś boss’a bd-2 i stosowałem go w bypass wpinając w wejście liniowe.I wg mnie lepiej brzmiało niż wpięcie gitary bezpośrednio do wejścia instrumentalnego w interfejsie.Dlatego pytam czy wpinając boss’a (nie posiadam , więc nie mam jak sprawdzić) w wejście instrumentalne może być jeszcze lepiej ?

      2. nagrywamy Autor wpisu

        Rozumiem. Coś jest bardzo nie tak z tym wejściem instrumentalnym. Tak być nie powinno, dużo góry i płasko oznacza niską impedancję wejściową… Jaki to interfejs?

  2. Mirazzboono

    Witam

    Mam pytanie..Stosując bufor w postaci Boss cs-2 , i mając interfejs z wejściem mic/line/instr., to gdzie najlepiej wpiąć sygnał po cs-2? U siebie stosujesz jeszcze dodatkowo zewnętrzny interfejs.Idzie w moim przypadku obejść brak zewnętrznego preampu ?

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. nagrywamy Autor wpisu

      Właśnie teraz o tym pisze – w kolejnej części nastąpi całkowita rehabilitacja mojego bossa 😉
      No dobra, trochę uprzedzę – jak widać, nie należy wpinać efektów do wejścia liniowego. Wejście instrumentalne, aczkolwiek nie pozbawione pewnych wad, jest OK – tylko po co wtedy pomiędzy gitara i interfejsem boss czy cokolwiek?

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s