Nagrywanie gitary basowej – pasmo przenoszenia wzmacniacza. Fender Bassman 50.

daw-amp-sideGitara elektryczna bez wzmacniacza nie istnieje, wiemy. Ważnym elementem toru nagraniowego jest głośnik lub zespół głośników, a ich zadaniem jest odpowiednie „uformowanie brzmienia”, tłumacząc na „nasze” usunięcie „siary”. No dobrze, a jak jest z basem?

Powszechne jest mniemanie, że wzmacniacz basowy różni się od wzmacniacza gitarowego pasmem przenoszenia i ponieważ najniższy dźwięk basu to 41Hz albo i niżej w przypadku piątki, to te nieszczęsne 40Hz piec basowy musi przenosić bez strat. To samo dotyczy głośników i zestawów głośnikowych przeznaczonych do basu – tak, muszą „schodzić liniowo” nawet do 30Hz! Jasssne… A jak jest w rzeczywistości?

Bassman 50, rok produkcji 1970. Kolumna zamknięta, 2×15. Brzmi doskonale, tak jak lubię, ale trochę cichy jest jak na dzisiejsze czasy, niestety. Ustawienia – wszystko „na połowę”, wprawdzie we wzmacniaczach Fendera nie oznacza to „zerowej” korekcji tylko lekki kontur, ale tak mniej więcej gram.

Fender Bassman 50

Przystawiamy mikrofon – dobry mikrofon –  w odległości „średnio-bliskiej” (efekt zbliżeniowy już może trochę fałszować rzeczywistość) i przez DAW-AMPa podłączamy wzmacniacz do interfejsu. Filtr dolnozaporowy we wzmacniaczu mikrofonowym oczywiście wyłączony.

Fender Bassman 50

Za pomocą doskonałego programu REW mierzymy pasmo przenoszenia. Wynik… trochę zaskakuje (wszystkie wykresy można otworzyć większe w nowym oknie):

Fender Bassman 50

Podbity trochę dół i trochę „góra”, czyli mniej środka, OK. Ale co to za dół? Szczyt na 85Hz, a potem spadek? Hmmm… Przełączamy wejścia, teraz wejście Normal, może będzie lepiej:

Fender Bassman 50

Ani trochę lepiej nie jest, przynajmniej w dole. Ale zaraz, może to kolumna słaba jest? Albo mikrofon źle przystawiłem? A rezonans to rezonans pomieszczenia (ta, jasne)? Na pewno! No to zmierzmy pasmo przenoszenia samego wzmacniacza, na wyjściu głośnikowym (bo liniowego nie ma):

Fender Bassman 50

To na wejściu Bass Instrument, a na wejściu Normal:

Fender Bassman 50

Auć! Czyli ten szczyt na 85Hz to nie kolumna, nie mikrofon, nie pomieszczenie, tylko wzmacniacz, „sam z siebie”.  Ale ważniejsze jest to, że sam wzmacniacz, bez uwzględnienia wpływu głośnika, ma „wbudowany” gratisowy filtr dolnozaporowy o częstotliwości granicznej około 80Hz i nachyleniu mniej więcej 12dB/okt! Z kolumną (wielką, 2×15) nachylenie to wzrasta do 24dB/okt! A przecież to brzmi, i dołu nie brakuje. Okazuje się, że ten dół to owszem, jest, ale bardziej taki „gitarowy”, oktawę wyżej, niż byśmy myśleli, a poniżej… szkoda gadać. No tak, to stary piec, a ja mam też inne – trzeba sprawdzić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s