Powerbrake, który nie zmienia brzmienia ;)

Testy powerbrakeNo, prawie 😉 – ale różnice w brzmieniu można stwierdzić dopiero po nagraniu i odsłuchaniu, bo różnice w głośności są jednak ogromne!

W przerwie podczas prac nad właściwym obciążeniem wzmacniacza gitarowego pomyślałem, że można by sprawdzić w praktyce, na ile moje dążenia są sensowne i co z tych dążeń może wyjść w przyszłości – o ile się uda. Postanowiłem więc pójść na skróty i zmontować układ powerbake, wykorzystując wiedzę zdobytą podczas testów obciążenia. Tak naprawdę powerbrake, który nie zmienia (za bardzo) brzmienia to nie jest aż tak wielki problem, jednak jeżeli celem jest też wyjście liniowe do nagrywania bez głośnika, ale z zachowaniem wpływu obciążenia wzmacniacza na brzmienie, to już jest trochę trudniej. Chodzi o to, żeby to wzmacniacz pracował tak, jak ocbiążony głośnikiem, i żeby to wzmacniacz kształtował brzmienie, a nie dodatkowa elektronika. To jest projekt w trakcie realizacji, tak więc wszystko się może i musi zmienić  – na lepsze!

Jako obciążenie wzmacniacza zastosowałem znany zestaw oporników uzupełniony o cewkę realizującą wzrost impedancji wraz z częstotliwością. Rezonans głośnika zasymulowałem elektronicznie – wykonanym naprędce układem analogowym, zasilanym dla wygody bateryjnie:

Filtr rezonansu

Taki „hybrydowy” układ zastosowałem do wykonania „aktywnego pałerbrejka” o regulowanej płynnie mocy od zera do maksymalnej, około 5W. Wiadomo, że tak wykonany układ będzie dobrze działał z konkretnym głośnikiem i konkretnym wzmacniaczem, to nie jest rozwiązanie uniwersalne i ma pokazać raczej możliwości i koncepcje niż gotowy układ. Zestaw testowy to wzmacniacz Fender Bassman 50 (pełna lampa, końcówka 2x6L6, 50W) z kolumną z głośnikiem Eminence ze starego Peaveya. Mikrofon to wstęgowy Prodipe Ribbon 1, niezbyt drogi, ale wstęga – nikt się nie może przyczepić 😉

Prodipe Ribbon 1

Ustawienia wzmacniacza, sygnał podawany na wzmacniacz, ustawienia mikrofonu oraz przedwzmacniacza (Focusrite Voicemaster) pozostawały niezmienione podczas całego testu. Mikrofon jest dość blisko, jak na wstęgę, około 30cm, ale zależało mi na dole, bo to w tym zakresie oszukujemy 😉

Bassman 50 i Prodipe Ribbon 1

Do testów szybko pobrałem pliki ze znanej już strony,  są to fragmenty śladów gitarowych DI zespołów Hollow Ground oraz Nova-One Studio. Ponieważ bassman raczej się nie przesterowuje, na ślady zapiąłem przestery – na Hollow Ground turbo distortion, na Nova-One zwykły, zielony, bardzo delikatnie.

DDAW-AMP, distortion i overdrive

Wzmacniacz był odkręcony na maksa, było bardzo głośno, dostawał sygnał przez DAW-AMPa z interfejsu +4. Obciążony głośnikiem 8Ω zamiast nominalnych 4Ω ma przecież teoretycznie większą, niż 50W, moc – szczególnie trudno było wytrzymać podczas nagrywania drugiego przykładu, na szczęście lampy już trochę mają godzin pracy za sobą 😉

Procedura testowa była następująca: najpierw nagrałem ślady z pełną głośnością, ustawiając brzmienie „jakoś” i wzmocnienie przedwzmacniacza tak, aby uzyskać duży poziom. Po przełączeniu się na sztuczne obciążenie i powerbrake na drugi ślad pod spodem nagrywałem ten bardzo mocno sciszony sygnał:

Testy powerbrake

I co? Wyniki w opracowaniu. Zdradzę, że efekty są bardzo obiecujące, aż się sam zdziwiłem!

 

Advertisements

2 thoughts on “Powerbrake, który nie zmienia brzmienia ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s