Archiwa miesięczne: Lipiec 2012

Korekcja część 2

eq equalizer korektor graficzny vstKorektora używamy często i chętnie. Kręcimy gałami od razu, bez słuchania tego, co nagraliśmy. Może wokal jest za ciemny i wiemy z góry, bez słuchania, że trzeba go rozjaśnić? Jeżeli tak, to może lepiej nagrać ten wokal tak, żeby był dobry? Jak dobrze nagrać wokal? Może kiedy indziej. Tematem jest korekcja, to będziemy jej używać 😉 Korektora możemy użyć dwojako – albo z nastawieniem, że nie będzie słychać, że cokolwiek robiliśmy, albo „twórczo”, czyli wszystko wolno. Tą drugą sytuacją nie musimy się zajmować – bo jak wszystko można, to można. Bardziej chciałbym zwrócić uwagę na to, jak używać korektora tak, żeby go nie było słychać, żeby wszystko brzmiało „naturalnie”.

Czytaj dalej

Korekcja część 1

eq equalizer korektor graficzny vstCzas pędzi. Urządzenia, o których jeszcze paręnaście lat temu profesjonalne studio nagrań mogło tylko marzyć dziś można kupić za rozsądną cenę w naszych krajowych sklepach muzycznych, z kolei urządzenia znane i używane od dawna można kupić za cenę zupełnie „nierozsądną”, czyli bardzo niską, albo wręcz ściągnąć legalnie za darmo. Jeżeli do tego zauważymy, że średniej klasy komputer ma „w sobie” moc na nieprzeliczoną ilość korektorów, kompresorów, bramek, pogłosów i co tam jeszcze dusza zamarzy, to okaże się, że przeciętne studio domowe ma prawdopodobnie więcej bajerów, niż nam się wydaje, a z pewnością więcej niż potrzeba.

Czytaj dalej

Wzmocnienie i poziomy czyli gain-staging część 4

poziom sygnału w torze mikrofonowym podczas nagrywaniaNasze domowe studio się rozwija, nadeszła pora, żeby kupić przedwzmacniacz mikrofonowy. W sumie nie wiadomo za bardzo po co, ale koledzy mają, więc… może chodzi o „ocieplenie brzmienia”? Jak ktoś pragnie ocieplenia brzmienia, niech doda 1dB dołu i zdejmie 1dB góry, będzie ocieplenie lepsze niż w najlepszych przedwzmacniaczach lampowych „do tysiąca” 😉 No, ale mamy akurat wolną kasę… Przede wszystkim przedwzmacniacz mikrofonowy musi być naprawdę dobry. W przeciwnym wypadku w środku będzie miał dokładnie to samo, co przedwzmacniacz zamknięty w naszym interfejsie, a różnica w obudowie nie jest chyba warta kłopotów? Pamiętajmy, że do całego łańcucha nagraniowego dokładamy jeden element, tak więc, żeby jego brzmienie „przebiło się” do końcowego miksu, żeby odcisnął swoje piętno na brzmieniu, musi mieć rzeczywiście silną „osobowość”.

Czytaj dalej

Wzmocnienie i poziomy czyli gain-staging część 3 dygresja

Niby to wszystko proste i oczywiste, a jednak dobrze, z odpowiednim poziomem nagranych śladów w amatorskiej praktyce się nie spotyka. Dlaczego? Problem leży w konieczności zapewnienia wykonawcy odpowiedniego czyli wystarczająco głośnego odsłuchu w słuchawkach. Słuchawki, nierzadko niezbyt dobre same z siebie, „napędzane” są zwykle z wyjścia słuchawkowego karty dźwiękowej czy interfejsu. Interfejsy z kolei zasilane są najczęściej z USB, a więc napięciem 5V. Prawo Ohma obowiązuje, i wysokoomowe słuchawki są po prostu zbyt ciche, niskoomowe natomiast niewiele głośniejsze.

Czytaj dalej